Olka
Kaźmierczak
23/10/13

5 powodów, dla których nie powinniście czytać Crosby Noricks

Jeśli nie słyszeliście o założycielce jednej z najlepszych platform o PR w modzie, rozsiądźcie się wygodnie. Zabieram Was w podróż po bestsellerowej publikacji cesarzowej public relations, nowojorczanki znajdującej się na liście 25 Internet Marketing Leaders and Innovators pośród takich osób, jak przedstawiciele Starbucksa, Twittera i Volkswagena.

Matka PR Couture uznana w 2010 za „Blogera roku” postanowiła podzielić się swoim doświadczeniem w publikacji „Ready to Launch: The PR Couture Guide to Breaking into Fashion PR: How to Begin a Successful Career in Fashion Public Relations". Niewielka, przyzwoicie wydana książka ukazała się 8 lutego 2012 i doczekała się już drugiej edycji. Z łatwością mogę wyobrazić sobie wszystkie studentki marketingu i public relations czytające z wypiekami na twarzy o świecie będącym w zasięgu ich ręki. Blichtr, wszechobecny glamour, pierwsze rzędy na pokazach haute couture. Anna Wintour czekająca z otwartymi ramionami na naszą wizytę w redakcji „Vogue’a". No cóż... Oto 5 powodów, dla których nie powinniście czytać książki Crosby Noricks.

  1. Życie Crosby to American Dream. Jej publikacja to bajkowa opowieść o dziewczynie, która nie mogła znaleźć swojego miejsca we współczesnym świecie. Plącząc się w gąszczu dodatkowych zajęć i kolejnych fakultetów nie potrafiła określić, co tak naprawdę ją interesuje i czemu powinna poświęcić swoje życie. Karierę zawodową rozpoczęła jako kupiec w Buffalo Exchange. Gdy jej życie zwolniło, zaczęła zastanawiać się, czy nie powinna zostać barmanką lub opiekunką do dziecka... Jakimś cudem jednak poszła na studia magisterskie, kierunek: Komunikacja, założyła bloga PR Couture, no i dalej wiecie, co było. Jeśli nie cierpisz historii Kopciuszka – nie czytaj.
  2. Trzymając się z dala od książki unikniecie zderzenia z rzeczywistością. Crosby Noricks nie bez powodu określana jest mianem „West Coast ‘It’ girl of fashion PR”. Nie zabrzmi to profesjonalnie, a purystki mogłyby mi za to stwierdzenie urwać głowę, ale powiem: akcja książki toczy się za oceanem. Choć podstawowe zasady public relations pozostają bez zmian, poziom profesjonalizacji tamtejszego rynku, jego rozmiar, aż w końcu realia, w który działają marki i specjaliści od public relations – to już zupełnie inna historia. „Ready to Launch is your VIP ticket to the front row of the exciting, fast-paced world of fashion public relations” – głosi tekst znajdujący się na okładce książki. Cóż mogę powiedzieć, publikacja ta rzeczywiście jest przepustką do pierwszego rzędu, ale... malutkiego, jednoosobowego, domowego kina z którego oglądamy wielką modę na ekranach komputerów. Crosby, my się tu obrażamy na brak miejsca na pokazie Bohoboco, a Ty nam o Diorze...
  3. Trzeci powód: rozdział zatytułowany „Journey: Do I Have to Move to New York or LA” (podkreślenia moje). Nie przeczytałam tego rozdziału. Obraziłam się.
  4. Nie zaglądaj do „Ready to Launch", jeśli masz już podstawową wiedzę z zakresu public relations i pragniesz konkretów. Ready to Launch bardziej porządkuje, niż w spektakularny sposób rozbudowuje wiedzę o public relations. Jest to publikacja skierowana głównie do osób rozpoczynających swoją przygodę z komunikacją w branży mody, toteż znajdziemy w niej rady dotyczące przygotowania się na pierwszą rozmowę kwalifikacyjną, czy też ogólnikowe wyjaśnienie jak powinno się konstruować informację prasową i budować relacje z dziennikarzami. Jednak Crosby Noricks, jak na specjalistkę ds. PR przystało, umie do nas napisać tak, byśmy kochali ją bez względu na to, czy jej książka nam się rzeczywiście podoba, czy nie. Nasz związek z Crosby umacniają takie zwroty jak „Hi. You look very nice today” lub „You are already amazing”. I am already amazing! – myślisz z uśmiechem zamykając książkę.
  5. Nie czytaj, bo... Jeśli ktoś kiedyś będzie próbował w pięciu punktach wmówić Wam, że nie warto jest czytać, nie wierzcie. Zawsze warto. Nawet wtedy, gdy dana publikacja okazuje się dla Was nieodpowiednia lub niewystarczająca. Każda lektura jest wartościowa. Ile razy udało Wam się nawiązać ciekawy kontakt z drugą osobą tylko dlatego, że rozmawialiście o rzeczy, której oboje nie znosicie? Koniec żartów. Zapomnicie o wszystkim tym, co napisałam. Polecam Wam „Ready to Launch". Jeśli miałabym ukryć przed Wami tę publikację to tylko ze strachu, że po lekturze będziecie lepszymi specjalistami ode mnie.

Moja strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych oraz funkcjonalnych. Możesz zaakceptować pliki cookies albo możesz je wyłączyć w swojej przeglądarce. Dalsze korzystanie z mojej strony internetowej bez zmiany odpowiednich ustawień w Twojej przeglądarce oznacza zgodę na przetwarzanie danych. W przypadku akceptacji plików cookies, staję się administratorem Twoich danych osobowych. Informacje o Twoich prawach, moich danych kontaktowych, podstawie prawnej przetwarzania, odbiorcach Twoich danych, okresie przechowywania oraz dobrowolności podania danych i konsekwencjach ich niepodania znajdują się tutaj.