Olka
Kaźmierczak
13/08/19

5 lekcji z prowadzenia własnego biznesu na przykładzie POP UP GRUPY

1 sierpnia 2019 r. po czterech latach działania, zamknęłam kolektyw strategiczny POP UP GRUPA. Po akademii Fashion PR Talks to był mój drugi biznes w branży mody. Czego nauczyłam się tym razem?

O lekcjach z prowadzenia własnego biznesu na przykładzie Fashion PR Talks przeczytacie tu.

Lekcja 1.

Duży biznes nie jest dla każdego

Kiedy zakładałam POP UP GRUPĘ w 2015 r. moim marzeniem było zbudować kilkudziesięcioosobowy zespół strategiczny i mieć filie firmy w krajach Grupy Wyszehradzkiej.

W mediach panowała wtedy propaganda sukcesu, mało się mówiło o porażkach, wszyscy chcieli skalować swoje firmy i zarabiać gruby hajs. Pamiętam, jak z podziwem patrzyłam na Joasię Drabent z Prowly i kolejną rundę finansowania jej start-upu i myślałam sobie, że zarabianie coraz więcej, zatrudnianie kolejnych osób to jedyna droga robienia biznesu, a po drugiej stronie jest tylko marazm i stagnacja.

I choć nadal utrzymuję, że marzyć trzeba szeroko, z perspektywy czasu wiem, że duża firma to nie był mój scenariusz. Kiedy w POP UP GRUPIE dobiłam do koordynowania 20 różnych, pracujących ze mną projektowo osób i poświęcałam 3/4 swojego czasu na zarządzanie zespołem, wiedziałam, że to nie dla mnie.

Chciałam, żeby moim problemem było wymyślenie idei kreatywnej kolejnej kampanii, a nie zastanawianie się, czy projekt XYZ zostanie dowieziony na czas. I możecie powiedzieć, że przecież wystarczyło zatrudnić accounta, ale przecież i jego ktoś musiałby nadzorować, to błędne koło. Może kiedyś będę na to gotowa, ale jeszcze nie teraz.

Dlatego tak ważne jest nie dać się ponieść trendom i mieć świadomość tego, co daje nam radość i który scenariusz rozwoju jest naszym scenariuszem. I co w ogóle oznacza dla nas: rozwijać się, robić karierę, osiągnąć sukces?

Duża firma może nie być dla Ciebie. Mała firma może nie być dla Ciebie. Etat może nie być dla Ciebie. Praca na freelansie może nie być dla Ciebie. Twoim zadaniem jest dowiedzieć się, co jest dla Ciebie, a następnie włożyć w to całe swoje serce.  

Lekcja 2.

Mówiąc „nie” innym mówisz „tak” sobie.

Im dalej szłam w las ze swoim biznesem, tym więcej osób doradzało mi, jak go robić. Jeden widział w POP UP GRUPIE potencjał na agencję reklamową dla polskich marek, drugi chciał, by obsługiwała wielkie korporacje.

Każdy miał własny pomysł na mój biznes, ale to ja podejmowałam decyzje. W większości w zgodzie ze sobą i swoją intuicją (dwa razy nie posłuchałam intuicji – pierwszy skończył się terapią, drugi niezapłaconymi przez klienta fakturami, także olewać intuicję się ewidentnie nie opłaca).

Kiedy czułam, że jest mi niewygodnie z decyzją, musiałam zmienić front, nawet, jeśli umowa była już w druku! I uważam, że nie ma w tym nic złego. Przekonanie, że ludzie zmienni są niestabilni (a szczególnie kobieta – ta, jeśli jest zmienna to dlatego, że jest uzależnioną od swojego cyklu wariatką!) to kompletna bzdura! Jak to mówi moja babcia: tylko krowa się nie zmienia! I oczywiście, pewnie nie raz podjęłam złą decyzję, choć intuicja podpowiadała, że będzie okej, ale co z tego? Kiedy popełniałam błędy, gratulowałam sobie porażek, bo one oznaczały, że podjęłam ryzyko.

Lekcja 3.

Nie bój się i działaj.

Kiedy wysyłałam do prasy informację, że zawieszam POP UP GRUPĘ, czułam spokój. Jestem na „własnym” od pięciu lat, to był mój drugi biznes, wiele się w tym czasie nauczyłam, zainwestowałam czas i pieniądze i czuję, że się opłaciło.

Pamiętam spotkanie z koleżanką, która w przeddzień oficjalnego zamknięcia POP UP GRUPY zapytała, czy nie boję się, co pomyślą ludzie. Odpowiedziałam, że nie boję się, bo po pierwsze robię to w zgodzie ze sobą, a po drugie prawda się zawsze, prędzej czy później obroni. A nieżyczliwe Wam osoby, choćbyście się skichali, zawsze wyciągną z Waszych działań najgorszy możliwy wniosek. Będą nie tylko czekać na Wasze potknięcie i mówić, że zawsze wiedzieli, że Wam się nie uda, ale i dorobią czarny scenariusz do każdego Waszego sukcesu („Zarobiła pół miliona? Po prostu jej się udało”; „Zawiesiła biznes? Klienci nie chcieli z nią pracować”; „Robi co chce? Ma bogatą rodzinę”; „Wypuściła nowego e-booka? Pewnie od kogoś zerżnęła” itd.).

A teraz posłuchajcie mnie. Z odrzucaniem strachu jest jak z występowaniem na scenie. Za pierwszym razem jest ci dziwnie, że tłum obcych się na Ciebie patrzy, ale im częściej wchodzisz na arenę, tym bardziej oswajasz się ze wzrokiem gapiów. Pozostanie na krawędzi i niespróbowanie jest czasem nieporównywalnie bardziej bolesne od skoku w przepaść i rozbicia głowy o beton.

Z czasem występując na scenie, czyli pokazując ludziom swoje rysunki, publikując książkę, prezentując swój pomysł na zebraniu nie tylko uwalniasz się od strachu do tego stopnia, że dajesz z siebie wszystko, ale również uczysz się reakcji ludzi na efekty Twojej pracy. Z jednej strony potrafisz przyjąć komplement, czyli zatrzymać się w codziennym biegu i zrobić miejsce na podziękowanie osobie, która docenia Twoją pracę, a z drugiej uczysz się obcować z krytyką: ograniczać jej destrukcyjne działanie, a przyjmować ważną dla Ciebie informację zwrotną.

Najważniejsze, czego nauczyłam się dzięki POP UP GRUPIE to nie pozwalać, aby lęk przed tym, co pomyślą inni powstrzymywał mnie przed działaniem.

Lekcja 4.

Klient to nie jest Twój pan

Klient to nie jest twój pan, a pochodzenie do relacji zleceniodawca-zleceniobiorca na zasadzie podwładności skazuje ją na niepowodzenie. To, że ktoś cię zatrudnia nie oznacza, że kupuje sobie ciebie na własność.

Nie znam ludzi, którzy lubią pracować w środowisku, w którym nie bierze się pod uwagę ich zdania, ale już takich, których motywuje partnerska relacja tak.

Klient to nie jest też Twoja rodzina, z którą łączy Cię skomplikowana siatka powiązań. Zarówno z klientem, jak i z pracownikiem spotykacie się w sytuacji biznesowej, w której obowiązują założenia określone w umowie, a niepisana jest kultura osobista, lojalność, uczciwość, szacunek do swojego czasu i pracy, zauważanie, kiedy rzeczy idą dobrze oraz dawanie informacji zwrotnej, kiedy coś idzie nie tak.

Większość problemów, które przerobiłam w POP UP GRUPIE wynikało z mitu „Klient nasz pan”. Zarówno w konfiguracji, w której byłam wykonawcą projektu i oczekiwano ode mnie, że powiem klientowi to, co chce usłyszeć, jak i w scenariuszu, gdy traktowano mnie jak rzeczonego „pana” i nie zwracano mi uwagi na to, że postępuję niewłaściwie (a trzeba było zwrócić, bo dzięki temu wiedziałabym, co robię nie tak i mogłabym nad sobą pracować!).

Dlatego tak ważne jest, by w sytuacji biznesowej już na samym początku określić wzajemne oczekiwania (tak, Ty też możesz je mieć jako wykonawca projektu!), a jak się pokryją, podpisać umowę. A jak się nie pokryją, ale bardzo chcesz zrobić ten projekt, to wtedy skorzystaj z mojego cennika:

Cennik stratega – stawka miesięczna:

10 000 zł – rozmawiamy, ja wymyślam, Ty akceptujesz

15 000 zł – rozmawiamy, Ty wymyślasz, ja akceptuję

30 000 zł – rozmawiamy, Ty wymyślasz, Ty akceptujesz

100 000 zł – mówisz do siebie, Ty wymyślasz, Ty akceptujesz

Lekcja 5.

Jesteś największą szansą i największym zagrożeniem dla swojego biznesu

Pracuję z właścicielami biznesów od 10 lat i moim największym odkryciem było to, że szefowie są największą szansą i największym zagrożeniem dla swoich firm. Nigdy nie myślałam o tym w ten sposób.

Szansą wtedy, gdy wiedzą, czego chcą, potrafią o tym mówić, mają swoje życie poza pracą oraz potrafią przewodzić. A wcześniej zdefiniowali sobie wszystkie te trzy rzeczy – co znaczy wiedzieć, czego się chce, co znaczy mieć swoje życie i co znaczy przewodzić.

Zagrożeniem stają się, gdy przedkładają pracę nad życie i oczekują tego od swoich pracowników, nie są pewni, po co w ogóle powstał ich biznes, a może i nawet go nie chcą oraz mylą bycie menadżerem z byciem liderem, dlatego 90% czasu spędzają na mikrozarządzaniu.

Ja byłam największą szansą dla swojego biznesu do czasu, kiedy stałam się dla niego największym zagrożeniem. Z lidera w 2015 r. stałam się menadżerem w 2019 r. Wypalona pojechałam na Sri Lankę i nigdy już nie wróciłam do POP UP GRUPY.

Czy popełniłam kardynalne błędy? Tak. Czy było warto? Tak. Bogatsza o 15 już lekcji z prowadzenia biznesu, w zgodzie ze sobą i z otwartym sercem idę wydeptywać kolejną ścieżkę.

Moja strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych oraz funkcjonalnych. Możesz zaakceptować pliki cookies albo możesz je wyłączyć w swojej przeglądarce. Dalsze korzystanie z mojej strony internetowej bez zmiany odpowiednich ustawień w Twojej przeglądarce oznacza zgodę na przetwarzanie danych. W przypadku akceptacji plików cookies, staję się administratorem Twoich danych osobowych. Informacje o Twoich prawach, moich danych kontaktowych, podstawie prawnej przetwarzania, odbiorcach Twoich danych, okresie przechowywania oraz dobrowolności podania danych i konsekwencjach ich niepodania znajdują się tutaj.