Olka
Kaźmierczak
30/12/14

Esquire, Pride, Ekskluzywny Menel – dlaczego warto zainteresować się polskim facetem?

27 lutego na rynek wchodzi polski „Esquire”. W międzyczasie przygotowywany jest już trzeci numer magazynu „Pride”, a w TVN24 pokazują Ekskluzywnego Menela. Widać, że ktoś w końcu zainteresował się polskim facetem.

Wraz z początkiem grudnia w skrzynkach wybranych klientów Marquard Media Polska znalazł się pilotażowy numer polskiego wydania „Esquire”. Model wysyłki pierwszego numeru do prestiżowych odbiorców został zaczerpnięty z Hiszpanii, gdzie sprawdził się dwa lata wcześniej. Nasza rodzima wersja z Robertem Downey’em Juniorem na okładce liczy 176 stron, z czego 30 proc. treści to reklamy. W środku znajdziemy m.in. sekcję MAN AT HIS BEST i rozmowę ze Sławomirem Idziakiem, przedruk wywiadu z gwiazdą z okładki, przezabawną „Instrukcję obsługi jak przeżyć święta Bożego Narodzenia”, a także działy NAUKA, ZJAWISKO, MODA, SPOTKANIE, STYL i inne. Docelowy nakład „Esquire” będzie wynosił 60 tys. egz. Liczymy na sprzedaż 20 tys. egz. Proporcje między materiałami licencyjnymi i polskiej redakcji będą te same co w numerze pilotażowym. - stwierdza w rozmowie z „Press” redaktor naczelny magazynu, Filip Niedenthal, wcześniej szef działu mody „Harper’s Bazaar”.

„Esquire” trafi do kiosków 27 lutego. Okładka pilotażowego wydania zostanie usztywniona, a w treści znajdzie się więcej materiału polskiego. Dla dwumiesięcznika pisać będą m.in. Paweł Smoleński, Kuba Dąbrowski, czy Anna Kaplińska-Struss. „Esquire” chce być przewodnikiem po męskim świecie i prezentować dziennikarstwo na najwyższym poziomie. Co więcej, jak twierdzi brand manager marki Marcin Dumieński, „Esquire” „odczarowuje obszary niegdyś zarezerwowane wyłącznie dla kobiet; między innymi mówi mężczyźnie: będziesz gotować, a nawet zrobisz to lepiej niż Twoja druga połowa”.

Magazyn określany jest jako męski odpowiednik „Harper’s Bazaar”. Skierowany do grupy 30+, chce docierać do facetów „ciekawych świata i spełnionych życiowo”. Jak podaje „Press”, „Esquire” będzie najdroższy w segmencie pism dla mężczyzn, a jego cena wyniesie 11,90 zł. Dla porównania „Playboy” kosztuje złotówkę mniej, „Malemen” równe 10 zł, „Men’s Health” 9,99 zł, a „CKM” i „Logo” 8,99 zł.

Pierwszy w Polsce komercyjny magazyn skierowany do gejów, „PRIDE”, to już koszt rzędu 24,99 zł. Kwartalnik środowiska LGBTQ zadebiutował na rynku jesienią 2014 roku. Na okładce pierwszego numeru znalazł się Jacek Poniedziałek. W środku sekcje ON Z OKŁADKI, MIĘDZY NAMI, PRZYCIĄGANIE, czy PRZYJEMNOŚCI, działy shoppingowe i sesje zdjęciowe obiecujących polskich fotografów. Całość wydrukowana na połyskującym, przyjemnym papierze z usztywnianą okładką i gabarytem około 200 stron. W debiutanckim numerze Stephanie K. Blackwood, pionierka marketingu i rozwoju strategii dla środowisk LGBTQ i autorka strategii marki „The Advocate” opisuje, ile kosztuje homofobia i jak może wpływać na sprzedaż produktów. Według badań z 2013 r. 74 proc. osób nie należących do grupy LGBTQ, lecz wspierających ją w walce o równouprawnienie, stwierdziło, że kupują produkty tylko tych firm, które oficjalnie stosują politykę równości wobec wszystkich orientacji seksualnych. Nowe badania z 2014 r. przeprowadzone przez Community Marketing (agencję z San Francisco, która specjalizuje się w badaniu preferencji, zachowań i nastawienia wśród społeczności LGBTQ), wskazują, że 99,29 proc. konsumentów LGBTQ nie kupi produktów firm, które nie są przyjazne wobec społeczności gejowskiej.

„PRIDE” nie jest gołosłowny, dlatego też okładkę drugiego numeru poświęcono Dariuszowi Michalczewskiemu, byłemu polskiemu pięściarzowi, aktywnemu obrońcy środowisk LGBTQ, bohaterowi kontrowersji z udziałem właściciela Browaru Ciechan, Markiem Jakubiakiem. Pojawienie się „PRIDE’a” na rynku poprzedziły badania konsumenckie, z których wynika, że społeczność LGBT w Polsce liczy około 2,5 miliona osób, a siła nabywcza tej grupy to 115 miliardów złotych rocznie (za LGBT Business Forum). 51 proc. grupy to ludzie aktywni zawodowo i pracujący na stanowiskach kierowniczych, a ich średnie dochody są o 40 proc. większe od ogółu społeczeństwa. Jak podaje Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, 94 proc. konsumentów LGBT deklaruje swoją lojalność do marek, które są reklamowane w mediach LGBT – i to już jest argument, którym „PRIDE” zaskarbił sobie przychylność portfeli reklamodawców. Magazynowi towarzyszy portal www.pridemag.pl i fanpage, który w cztery miesiące zgromadził 9 tysięcy fanów. Choć magazyn jest pierwszym tak wyrazistym głosem społeczności LGBTQ w Polsce, zbyt wcześnie, by mówić o jego sukcesie.

Co innego pewna popularność Kamila Pawelskiego, niespełna 30-letniego brodacza szturmującego media jako „Ekskluzywny Menel”. Studium sukcesu Menela stało się tematem wnikliwej analizy Pijaru Koksa. Odsyłam do tego tekstu jednocześnie dodając, że to konsekwencja i prosty pomysł Pawelskiego wypełniły niszę blogów o modzie męskiej. W sprzężeniu z chwilowymi modami – na skandynawskich drwali, brodaczy i innych, dały mu miejsce w programach informacyjnych, śniadaniowych i na stronach gazet.

Zainteresowanie modą męską w Polsce stale rośnie. Popularność Ekskluzywnego Menela, pojawienie się na rynku magazynów „Esquire” i „PRIDE”, a także zwiększona aktywność marketingowa marek dla mężczyzn (patrz: Vistula, Bytom, Próchnik, Rage Age i inne) każe oczekiwać zmiany w myśleniu o modzie męskiej w Polsce. Czy znajdzie się grupa zainteresowanych odbiorców dla powyższych? Czas pokaże. „Albo my ją ukształtujemy, albo ona zmieni nas” – trafnie podsumowuje Marcin Dumieński z „Esquire”.

Zdjęcie tytułowe Mateusz Pawelski

Moja strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych oraz funkcjonalnych. Możesz zaakceptować pliki cookies albo możesz je wyłączyć w swojej przeglądarce. Dalsze korzystanie z mojej strony internetowej bez zmiany odpowiednich ustawień w Twojej przeglądarce oznacza zgodę na przetwarzanie danych. W przypadku akceptacji plików cookies, staję się administratorem Twoich danych osobowych. Informacje o Twoich prawach, moich danych kontaktowych, podstawie prawnej przetwarzania, odbiorcach Twoich danych, okresie przechowywania oraz dobrowolności podania danych i konsekwencjach ich niepodania znajdują się tutaj.