Olka
Kaźmierczak
18/09/14

Pokolenie „Silver Tsunami"

Żyjemy w społeczeństwie starzejącym się. W 2050 roku połowa ludności polskiej będzie miała więcej niż 49 lat. Nie inaczej prezentują się statystyki naszych zachodnich sąsiadów. Liczba ponad 40 proc. 50-latków mówi sama za siebie. Jednocześnie grupa ludzi starszych młodnieje duchem. Nie chce, by kojarzono ich ze sztuczną szczęką i balkonikiem. Są w końcu pokoleniem „silver tsunami” - szybkim, zróżnicowanym i nieobliczalnym.

Dojrzali konsumenci, określani zbiorczo jako pokolenie „silver tsunami”, to osoby na własne życzenie aktywne zawodowo o wiele dłużej, niż starsi od nich o 5-10 lat. Młodzi duchem, ciekawi świata, lubiący otaczać się rzeczami niekoniecznie zaspakajającymi ich potrzeby, ale zachcianki - jak najbardziej. Pozwalający sobie na rozmaite przyjemności - raczej widzący siebie w ekskluzywnym SPA, niż w domu spokojnej starości.

„Silver tsunami” to także pokolenie chcące poczuć emocjonalny związek z produktem. Lojalne i oddane markom. Co więcej, wbrew powszechnie panującemu stereotypowi, to również ludzie szukający nowości i gotowi za ten nowy pakiet emocji zapłacić krocie. I’M TOO YOUNG TO DO NOTHING mówi senior, o którym jeszcze wiemy niewiele. Co jest pewne: są to osoby wolne od zobowiązań, chętne, aby przeżyć drugą młodość, a także, co najważniejsze, mające własny styl, zainteresowane modą i szeroko pojętym lifestylem. Wydające na karmę dla swojego pupila więcej, niż na prezenty dla wnuka. Urodzone w czasach wyżu demograficznego po drugiej wojnie światowej. Dorastające pośród hippisowskich sloganów. Wyemancypowane, zróżnicowane, a co najważniejsze – nie wiedzące, co i gdzie kupować – zaniedbane przez marketingowców, dotychczas zbyt skupionych na grupie 18-49-latków.

Zachodzące w Izbie Wydawców Prasy zmiany, czyli wydłużenie górnego pułapu wieku komercyjnego o 10 lat, z 49 do 59 lat, potwierdza, że kategoria wiekowa 50- i 60-latków jest niezwykle atrakcyjna. Głównie dlatego, że wykazuje się wysokimi dochodami i wydatkami konsumenckimi.

Pytanie: gdzie szukać „srebrnych” klientów? Dominującym medium w grupie seniorów jest telewizja, radio i prasa. Warto jednak zauważyć, że aż 35 proc. internautów to osoby między 40 a 60 rokiem życia. Grupa liczna i znacząca, a jednocześnie, przechodząc szybkim krokiem do branży mody, zupełnie nieobecna w dzisiejszej komunikacji wizualnej.

Ciekawym przykładem tego, jak magazyny modowe zostały wyczyszczone ze wszelkich „przejawów” starości jest postać Mrs Exter, dystyngowanej bohaterki „Vogue’a”, reprezentującej kobiety +60 lat. Mrs Exter wyglądała godnie i nie starała się być na siłę młoda. Być może właśnie dlatego w latach 60. zniknęła z łamów magazynu. Modowy reżim długowieczności i nieskalanego piękna konsekwentnie wykluczył starość z medialnego obiegu, ponieważ nie kojarzy się ona z seksem i gorączką sobotniej nocy.

Istniejący stereotyp niedołężnego seniora jest na tyle silny, że przez dłuższy czas nie pozwalał on marketingowcom pogodzić się z faktem, że istnieje niezagospodarowany przez nich teren, ziemia niczyja konsumentów tylko czekających na to, by dobrze ulokować swój kapitał. O tych, którzy zreflektowali się i w miarę szybko poszli po rozum do głowy, dziś mówi się jak o rewolucjonistach jednorazowo biorących temat starości na warsztat. Stąd też zagadnienie obecności seniorów w komunikacji wizualnej to raczej siatka niełączących się punktów, niż powszechne i ciągłe zjawisko. Dla przykładu: 10. numer magazynu „Kinfolk” o tematyce „Aged Issue” poświęcony jest „rzeczom, które stają się lepsze wraz z wiekiem”.

Epizodem ze starszymi kobietami w roli głównej może również się poszczycić Mango. Starość zinterpretowana w duchu American Apparel to także przykład godny uwagi. Powyższe przypadki, choć miały miejsce, i chwała im za to, są jednak wyjątkami od reguły. Współcześnie, moda seniorów ma rację bytu jedynie za zamkniętymi „drzwiami” autorskich blogów i w rozprawkach – takich jak powyższa. Grupa „Silver tsunami” bez większej nadziei czeka na znak akceptacji od hermetycznego świata mody. Czy będzie to posłaniec, który nigdy nie nadejdzie?

Moja strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych oraz funkcjonalnych. Możesz zaakceptować pliki cookies albo możesz je wyłączyć w swojej przeglądarce. Dalsze korzystanie z mojej strony internetowej bez zmiany odpowiednich ustawień w Twojej przeglądarce oznacza zgodę na przetwarzanie danych. W przypadku akceptacji plików cookies, staję się administratorem Twoich danych osobowych. Informacje o Twoich prawach, moich danych kontaktowych, podstawie prawnej przetwarzania, odbiorcach Twoich danych, okresie przechowywania oraz dobrowolności podania danych i konsekwencjach ich niepodania znajdują się tutaj.