Olka
Kaźmierczak
30/10/13

Polski język obcy, czyli mini-słowniczek pojęć branży mody

Soszial midia, iventy, ałtfity, reołpeningi. Anglicyzmy panoszą się wszędzie, choć przy odrobinie naszej dobrej woli ich polskie odpowiedniki mogłyby funkcjonować w mowie codziennej.

Karkołomnym wyczynem jest nieużywanie zagranicznych pojęć, gdy jak grzyby po deszczu wyrastają kolejne fantazyjne zamienniki polskich słów! Sama przed sekundą posiłkowałam się słownikiem, bo zamiast o zamiennikach fantazyjnych, myślałam o zamiennikach fancy! To wszystko dlatego, że z myślą o wszystkich zaglądających tu modnisiach (fashionistkach), chciałam nadać mojemu wpisowi trochę blasku (glamouru).

Już 450 lat temu Mikołaj Rej apelował do Polaków, by zaprzestali pisania po łacinie i zrobili użytek z rodzimego języka. Nie on pierwszy i nie ostatni walczył z makaronizmami, językowymi kalkami i zapożyczeniami wyrazów. Taka nasza natura. Karykaturalny wysyp pochodzących z języka angielskiego słów razi szczególnie w tekstach poświęconych modzie. Jako, że jest to dziedzina rozwijająca się niezwykle prężnie, język po prostu za nią nie nadąża. Nawet popularny przymiotnik „modowy” nie został dotąd zapisany w żadnym ze słowników języka polskiego.

Ale nie ma co bić się w pierś, język ewoluuje przecież wraz z potrzebami jego użytkowników i nie ma nic złego w tym, że w ferworze zmian powstają nowe słowa. Pamiętajmy tylko o poprawnym ich użyciu i możliwym, jak najrzadszym stosowaniu anglicyzmów tam, gdzie ewidentnie pasują polskie sformułowania. Czasami jednak z braku alternatywy musimy schować na dno szuflady wewnętrznego, językowego purystę i zacząć mówić językiem mediów. Sytuacją idealną jest znalezienie złotego środka między outfitem (czy naprawdę musimy używać tego okropnego słowa?) i kulisami (backstage), mającymi wydźwięk tak teatralny, że zupełnie nieoddający spontanicznej atmosfery panującej „na zapleczu” pokazu.

Aby nie dać się zwariować przygotowałam subiektywny wybór 10 obcych, najczęściej pojawiających się w polskich tekstach słów z krótką definicją i podziałem na te, które osobiście akceptuję i te, bez których moim zdaniem moglibyśmy swobodnie się obejść.

BACKSTAGE

Przestrzeń za sceną, kulisy. Zaadaptowałam i zaadoptowałam to słowo, bo czuć w nim zapach pudru, rozświetlone żarówkami lustra i przyjemny ludzki gwar.

EDYTORIAL

Według Słownika języka polskiego PWN (podobna definicja występuje w j.angielskim) jest to artykuł wstępny drukowany na pierwszej stronie czasopisma, prezentujący stanowisko redakcji wobec aktualnych problemów. W branży pojęcie edytorial funkcjonuje w kontekście fotografii mody publikowanej w różnorakich magazynach i czasopismach. Od reklamy edytorial różni się tym, że jego wykonanie jest zlecane bezpośrednio przez redakcję danego pisma, zazwyczaj też przedstawia on stylizacje bazujące na ubraniach od różnych projektantów. Większość edytoriali nie zawiera żadnego tekstu, zdjęcia są jedynie opatrzone nazwiskami osób pracujących przy ich produkcji. Słowo przeze mnie akceptowane. Nie śmiałabym się sprzeciwiać edytorialowi, gdy jedyną alternatywą pojawiającą się w mojej głowie jest „rozkładówka”.

EVENT

To po prostu wydarzenie.

FASHION WEEK

Tydzień mody. Najważniejsze wydarzenie w branży pozwalające projektantom i domom mody na zaprezentowanie kolekcji na kolejny sezon. Rocznie odbywają się dwa „fashion weeki”. Na okołokwietniowym prezentuje się kolekcje na sezon jesień/zima, natomiast na tym wrześniowo-październikowym propozycje na wiosnę/lato. Fashion brzmi dumnie, dlatego raz mówię o tygodniu mody, a raz o fashion weeku.

LOOK BOOK

Portfolio, zbiór fotografii prezentujących kolekcję ubrań danej marki. Pojęcie to funkcjonuje również w kontekście zdjęć ze stylizacjami blogerów i vlogerów modowych. Akceptuję, bo polski odpowiednik look booka, czyli katalog, nieustannie kojarzy mi się z Bon Prixem.

MUST-HAVE

Czyli coś, co musisz mieć. Używałam must have do momentu, gdy okazało się, że według magazynów kobiecych must-havem jest wszystko, począwszy od orgazmu, skończywszy na najnowszej poliestrowej kreacji z Zary. Must-have zdecydowanie nie jest moim must-havem.

PACKSHOT

Inaczej zdjęcie produktowe. Termin określający przedstawienie produktu za pomocą statycznego lub ruchomego obrazu (niektóre marki dysponują interaktywnymi, obrotowymi packshotami). Zazwyczaj packshoty wykonane są na białym tle, co usprawnia proces późniejszego umieszczania ich w treści artykułów. Kciuk uniesiony tylko w połowie. Lubię zarówno packshoty, jak i zdjęcia produktowe. Sformułowania te stosuję zamiennie.

PRESS PACK

Też press-kit. Teczka prasowa zawierająca obszerny zestaw materiałów promocyjnych przygotowanych za osoby odpowiedzialne za media relations. Press pack przeznaczony jest dla dziennikarzy. Występuje on zarówno w prostej postaci płyty CD z załączonym wydrukiem, jak również w bardziej wyrafinowanych formach (wraz z próbką produktów reklamowanej firmy bądź usług). Z uwagi na długość teczki prasowej akceptuję press packa.

SAMPLE

Są to wzory kolekcji przeznaczone na użytek stylistów. Sample znajdują się w showroomie. Zadaniem pracujących tam osób jest uzyskanie jak największej ilości publikacji z wykorzystaniem sampli od poszczególnych projektantów. Bardzo często wraz z zakończeniem kolejnego sezonu odbywa się sample sale, podczas którego styliści mogą dokonać zakupu sampli po bardzo korzystnych cenach. Nie akceptuję sampla i optuję za wzorem!

SHOWROOM

Czyli merchandise display room. Miejsce, w którym wystawiane są produkty na sprzedaż. Także wzorcownia, w której opracowuje się modele do szerszej produkcji. W showroomie znajdują się wzory kolekcji do dyspozycji wypożyczających je na użytek sesji zdjęciowych stylistów. Miejsca te obsługiwane są zazwyczaj przez agencje public relations i często łączone są z biurem prasowym danej jednostki. Akceptuję to słowo, bo nie potrafię znaleźć atrakcyjnego zamiennika (przychodzi mi na myśl jedynie pejoratywna „wystawka” i pompatyczny „salon wystawienniczy”).

A Wy? Macie swoją prywatną listę?

Moja strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych oraz funkcjonalnych. Możesz zaakceptować pliki cookies albo możesz je wyłączyć w swojej przeglądarce. Dalsze korzystanie z mojej strony internetowej bez zmiany odpowiednich ustawień w Twojej przeglądarce oznacza zgodę na przetwarzanie danych. W przypadku akceptacji plików cookies, staję się administratorem Twoich danych osobowych. Informacje o Twoich prawach, moich danych kontaktowych, podstawie prawnej przetwarzania, odbiorcach Twoich danych, okresie przechowywania oraz dobrowolności podania danych i konsekwencjach ich niepodania znajdują się tutaj.