Olka
Kaźmierczak
19/06/14

Q&A Tobiasz Kujawa: na moim statku to ja jestem kapitanem i narratorem

W jaki sposób kształtowało się Twoje poczucie estetyki?

Bezstresowo, z lekkim naciskiem na oryginalność, która została mi przedstawiona jako atut. Nie oznacza to jednak, że moje „poczucie estetyki” jest już całkowicie ukształtowane. Jakkolwiek banalnie to nie zabrzmi – jest to proces, a może nawet i nieustanna metamorfoza. Oparta na poszukiwaniu pierwiastka, który nadaje rzeczom, ubraniu, całemu wyglądowi aspekt unikatu i wyjątkowości.

W jednej z dyskusji na stronie fanowskiej Freestyle Voguing napisałeś, że skromność może być elegancka i że jest ona kwestią odpowiedzialności. Rozwiń proszę tę myśl.

Można stworzyć wielkie wydarzenie i pokazać niewiele, a można przygotować kameralny pokaz w galerii sztuki i przedstawić gościom pakiet wspaniałych wrażeń estetycznych, zawarty w zbiorze jakim jest kolekcja mody. To jest kwestia zachowania pewnej proporcji, której nie da się wymierzyć wzorem matematycznym, bo składa się na nią zbyt wiele zmiennych czynników. Na ten temat można się rozwodzić w nieskończoność, ale prawda jest niezmienna: zarówno szczerość, jak i kłamstwo, niosą ze sobą odpowiedzialność.

Twoje dziennikarstwo to połączenie groteski, barokowej metafory i imponującej wiedzy. Pytanie: jaki jest cel Twojego pisania i dlaczego nie publikujesz w prasie?

Jaki jest cel? Chcę pisać książki i chcę, żeby za 100 lat to o mnie pisano w książkach. Cóż na to poradzę? Lubię książki. Oprócz tego bardzo chciałbym pisać kolumnę o modzie dla tygodnika opinii. Papierowa prasa ma w sobie magię! Mam dość mocno określony światopogląd, w którym pozwalam sobie jednak na zmienność i ewolucję, bo wiem, że w dzisiejszych czasach jest ona niezbędna. Poza tym cieszę się, że mogę niektórym przekazać, albo udowodnić, jak niezwykłą wartością jest różnorodność, śmiech, zdrowy dystans, możliwość autokreacji za pomocą ubrań. Moda potrafi być przygodą, a ja serdecznie zapraszam na mój statek. Z jedną uwagą – tu nie ma żadnego przymusu, ale to ja jestem kapitanem i narratorem.

Z krytyki czerpiesz patologiczną przyjemność. Skąd przekonanie, że tylko atmosfera napięcia i strachu jest w stanie trwale oddziałać na odbiorcę?

Wielokrotnie już rozmawialiśmy, że „agresja słowna” nie jest najlepszym rozwiązaniem. U nas panuje jednak nieustanie wolna amerykanka. Niestety, nie pod względem wzornictwa, bo do Ameryki nam daleko, ale pod względem panujących zasad. Moda zrobiła się modna i wiedzą to już nawet dzieci w przedszkolu. Co tydzień powstaje nowy portal, Internet wariuje, bo sam już nie wie czy ma być opiniotwórczy, czy nie, magazyny nie chcą opiniować, wolą zatrudniać szafiarki do pisania pseudofelietonów, a sama moda została sprowadzona do ścianki sponsorskiej. Ludzie są już zmęczeni. Cała ta scena została po prostu odarta z uroku, ekskluzywności, elegancji, pomysłu czy wyjątkowości. Zamiast erotyka, mamy film porno z bardzo złymi kostiumami. Zawsze, kiedy następuje eskalacja jakiegoś zjawiska, pojawia się zmęczenie. I takie zmęczenie niewątpliwie zaraz nadejdzie. A sytuacja nie jest dobra, bo gubi się w tym wszystkim podstawowy cel: edukacja ludzi i odpowiedź na pytania: Czym jest autorskie wzornictwo? Po co komu autorska moda? Czy moda w Polsce może być rozsądną gałęzią gospodarki? Dlaczego warto kupować u projektantów? Skąd bierze się mój radykalizm? Sytuację można porównać do budowy. Jak na razie ledwo postawiono fundamenty. Kto nie nosi kasku, może oberwać cegłą. Proste? Proste.

Jesteś osobą opiniotwórczą. Powiedz proszę, jak do tego doszedłeś?

Szczęście + przypadek + plan + świadomość własnych możliwości.

Przejdźmy do pytań z branży PR. Czy według Ciebie PR-owiec powinien mieć dobry gust? I co to w ogóle oznacza?

Każdy powinien mieć jakiś gust. Niestety jest to rzadkość. Ludziom się wydaje, że jak coś im się „podoba” czyli chcą to mieć, albo coś im się „nie podoba” czyli nie chcą tego mieć, to nagle mają gust. Bzdura! Nic podobnego. To jest po prostu brak gustu. Tylko prawdziwie dobry, albo prawdziwie zły gust może być inspirujący i kreatywny. Ekstremy budują modę. Przejaskrawienie, zmiana skali. To jest właśnie ekscytujące. Podobnie jak zminimalizowanie formy, czyli nacisk na ekspresję. Wydaje mi się, że każda osoba związana z PR-em powinna posiadać „jakiś” gust, a raczej mieć świadomość, jak wiele gustów istnieje. To pomaga dotrzeć do właściwego klienta. Dobry PR-owiec powinien „sprzedać” produkt niezależnie od tego, czy mu się podoba, czy nie. Oczywiście, w pierwszym przypadku jest łatwiej, chociaż drugi potrafi otworzyć drzwi do zaskakujących i nowatorskich rozwiązań. Wyobraź sobie, że, jak doktor Frankenstein, możesz stworzyć idealnego PR-owca. Z jakiej gliny byłby ulepiony? Inteligencja, urok osobisty, charakterystyczna i miła dla oka aparycja, komunikatywność, odrobina hochsztaplerki, trochę wyrachowania, trochę empatii. I ambicja, nie zapominajmy o ambicji.

Na zakończenie rozmowy chciałabym, abyś dla odmiany kogoś pochwalił. Opowiedz o swoich ulubionych polskich kampaniach/akcjach promocyjnych ostatniego półrocza.

A były takie? Proszę o to samo pytanie za 10 lat!

TOBIASZ KUJAWA – szerszemu gronu znany jako Freestyle Voguing. Krytyk mody, autor opiniotwórczego bloga poświęconego współczesnym i przeszłym zjawiskom modowym. Członek Rady Programowej FashionPhilosophy Fashion Week Poland, juror konkursu RE-ACT, współtwórca projektu Qelement.pl. Piewca krytycznego myślenia i zwolennik nieprzekłamywania rzeczywistości. W wolnych chwilach komentuje otaczające go absurdy i piecze babeczki.

Moja strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych oraz funkcjonalnych. Możesz zaakceptować pliki cookies albo możesz je wyłączyć w swojej przeglądarce. Dalsze korzystanie z mojej strony internetowej bez zmiany odpowiednich ustawień w Twojej przeglądarce oznacza zgodę na przetwarzanie danych. W przypadku akceptacji plików cookies, staję się administratorem Twoich danych osobowych. Informacje o Twoich prawach, moich danych kontaktowych, podstawie prawnej przetwarzania, odbiorcach Twoich danych, okresie przechowywania oraz dobrowolności podania danych i konsekwencjach ich niepodania znajdują się tutaj.