Olka
Kaźmierczak
22/01/15

Trendy w komunikacji na 2015 rok

5 najważniejszych trendów w PR na 2015 ma jeden wspólny mianownik. Ponadczasowość i ulepszanie komunikacji na każdej płaszczyźnie funkcjonowania marki.

PR łamany na marketing

„PR reminds content teams to focus on the public. What stories are the most interesting? How are current events shaping our industry, and where can we be involved in those trends? By working collaboratively, PR can bring fresh insights, creative angles, and a greater perspective of the public into content marketing production" Jean Spencer, Content Marketing Institute

Kryzys tradycyjnej reklamy z jednej strony, i zalew informacji z drugiej zmusza speców od marketingu do szukania coraz to nowych form wyrazu. Rzeczywiście, gro zjawisk opisanych w poniższym tekście powstało na styku PR-u i marketingu. Za tę dynamiczną sytuację odpowiedzialni są konsumenci. Ich rosnące wymagania są dla marek wyzwaniem. Można powiedzieć, że to dzięki nim marki stają na głowie (to PR), a następnie wychodzą z siebie (to marketing).

Content marketing i brand journalism

„I think one of the biggest shifts a journalist or PR professional needs to make when they become brand journalists is that they need to think less like a beat reporter and more like a television network executive. They need to create content brands – not branded content" – Andrew Davis, Brandscaping

Jeśli 2014 był rokiem content marketingu, 2015 należy do brand journalismu. Ojcem tego pojęcia jest Larry Light, który w 2004 roku jako szef biura marketingu McDonald’s stwierdził, że „pojedyncza reklama nie opowiada całej historii marki” i zaproponował nową technikę marketingową – brand journalism. W jego pojęciu jest to komunikacja w dziennikarskim stylu. Informowanie o marce w sposób edukujący konsumenta i budujący społeczność. Opowiadanie angażujących historii, z którymi łatwo jest się utożsamić. Myślenie o wiadomościach wielowymiarowych, publikowanych w różnych kanałach i trafiających do zróżnicowanej grupy odbiorców. Brand journalism poszerza horyzont marki i zmusza PR-owców do myślenia o szerszym dla niej kontekście.

Przykłady brand journalismu: Net-A-Porter z edytorialem online „The Edit” i drukowanym magazynem „Porter”. Platforma www.swide.com należąca do marki Dolce&Gabbana. Tematem przewodnim SWIDE jest odmieniona przez przypadki sycylijskość. Wraz ze SWIDE odkrywamy włoską kuchnię, obyczaje, krajobrazy i szeroko pojęty styl życia południowca.

Brand journalism istnieje również w świadomości polskich PR-owców i marketingowców. Tu warto wspomnieć magazyn marki Solar, który pojawia się na rynku od trzech sezonów i z powodzeniem mógłby być sprzedawany jako magazyn mody.

Historie obrazkowe

„Visual content becomes an imperative, not a „nice to have” – Michael Pranikoff, PR Newswire

Jesteśmy zmuszeni do podnoszenia jakości tworzonych przez nas treści. Szczególnie w branży mody, której historia zamknięta jest w obrazie. Packshoty, zdjęcia lookbookowe i sesje wizerunkowe to już podstawa. Teraz czas wykroczyć poza niezbędne minimum – wyprodukować profesjonalną kampanię i komplet packshotów, ale też konsekwentnie obsadzać obrazami kanały w social media, a kiedy trzeba – pokazać markę w krótkim filmie czy zabawnym gifie. Do tego nie potrzeba studia fotograficznego, a jedynie chęci i odrobiny wyobraźni.

Z Twittera PR Daily News

Czyli „Listen, question & answer”. Współcześnie konsumenci znajdują się na odległość jednego kliknięcia od nas. Spece od komunikacji nigdy wcześniej nie mieli szansy być tak blisko grupy swoich odbiorców. Grzechem byłoby nie skorzystać z możliwości kontaktu, ale nadużyciem jest komunikacja odbywająca się jednostronnie. W praktyce wygląda ona tak, że dana marka zakłada kanały w social media, a następnie ignoruje domagających się odpowiedzi fanów. Reaktywności, otwartości na dialog, a co za tym idzie użyteczności z obecności marki w sieci – tego domagają się konsumenci.

H2H, Q&A

to także podejście H2H (human-to-human), w alternatywie do B2B (business-to-business) czy B2C (business-to-customer). Bryan Kramer, autor książki „There is no B2B or B2C: It’s Human to Human H2H” widzi to tak: Businesses do not have emotion. People do. People want to be a part of something bigger than themselves. People want to feel something. People want to be included. People want to understand. Kramer podkreśla, że wiarygodność komunikacji polega na jej zróżnicowaniu i dopasowaniu do „czującej” grupy odbiorców, z jej wszystkimi radościami, ale też lękami – multiwymiarowością. Dla mnie podejście H2H idealnie zawiera się w słowach Nelsona Mandeli: „If you talk to a man in a language he understands, that goes to his head. If you talk to him in his language, that goes to his heart.” Jednym słowem – w 2015 roku i w latach kolejnych mówimy językiem odbiorców.

Moja strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych oraz funkcjonalnych. Możesz zaakceptować pliki cookies albo możesz je wyłączyć w swojej przeglądarce. Dalsze korzystanie z mojej strony internetowej bez zmiany odpowiednich ustawień w Twojej przeglądarce oznacza zgodę na przetwarzanie danych. W przypadku akceptacji plików cookies, staję się administratorem Twoich danych osobowych. Informacje o Twoich prawach, moich danych kontaktowych, podstawie prawnej przetwarzania, odbiorcach Twoich danych, okresie przechowywania oraz dobrowolności podania danych i konsekwencjach ich niepodania znajdują się tutaj.